W PRZYSZŁYM TYGODNIU ZOSTANĄ UZGODNIONE LIMITY CO2 DLA POLSKICH FIRM (2010-03-11)
Nareszcie dobiegają końca negocjacje polskiego rządu z Komisją Europejską w sprawie przemysłowych emisji dwutlenku węgla na lata 2008-2012. Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu zostaną uzgodnione limity emisji dla polskich firm - zapowiedziały w środę 9 marca polskie źródła dyplomatyczne w Brukseli. Rozmowy w tej sprawie toczą się od września ubiegłego roku, kiedy to unijny sąd unieważnił decyzję Komisji Europejskiej z roku 2007 o ograniczeniu polskich emisji do 208,5 mln ton rocznie.
Sąd zrobił to na wniosek polskiego rządu, który w 2006 r. wyliczył, że potrzeby polskich firm są dużo większe i chciał pomiędzy nie rozdzielić 284,6 mln ton CO2 rocznie. Polskie zakłady przemysłowe potrzebują pilnie porozumienia z KE, żeby wiedzieć ile dwutlenku węgla mogą wyemitować w roku bieżącym. Polscy dyplomaci nie ujawniają, jaką kwotę Polska jest w stanie otrzymać do podziału między firmy. Wiadomo jednak, że będzie to bliżej limitu, który został Polsce przyznany w roku 2007, czyli 208,5 mln ton rocznie, aniżeli pierwotnej propozycji naszego kraju. Komisja Europejska zażyczyła sobie bowiem uwzględnienia nowych danych (m.in. dotyczących wzrostu gospodarczego) przy ustalaniu kwoty emisji. W 2008 r. polskie zakłady wyemitowały 204,1 mln ton, a zatem jeszcze poniżej limitu oprotestowanego przez Polskę przed sądem w Luksemburgu. Jest to skutek kryzysu światowego: wolniejszy od prognozowanego rozwój gospodarki oznacza mniejszą konsumpcję oraz mniejsze zapotrzebowanie na energię. "Spuszczamy, spuszczamy..." - mówił w zeszłym tygodniu w Brukseli minister środowiska Andrzej Kraszewski po spotkaniach w KE. "Oczywiście będzie kompromis. Rozumie się, że (...) nie będą bezwzględnie przyjęte warunki Komisji Europejskiej. Ale KE rozumie, że widzimy, iż nasze żądania być może nie były zbyt realistyczne - te, które były kiedyś podstawą naszego zaskarżenia sprawy" - dodał, zapewniając, że "wszystkie interesy polskie jak dotąd mamy zagwarantowane". W zeszłym roku we wrześniu, po wyroku Sądu Pierwszej Instancji UE, Komisja Europejska podtrzymała stanowisko, że propozycja Polski - 284,6 mln ton rocznie to zbyt wysokie pułapy emisji dla polskich przedsiębiorstw. Z tego powodu ponownie odrzuciła polski plan na lata 2008-2012 oraz odwołała się od wyroku. Uwzględniając skutki kryzysu finansowo-gospodarczego podczas oceny opracowanych cztery lata temu polskich planów, KE stawia Polskę w gorszej pozycji niż inne kraje, które nie odwołały się od decyzji o swoich planach emisji. Mimo spadku PKB nie są one zagrożone rewizją ich zatwierdzonych i wdrażanych planów. Komisja Europejska jest stanowcza w sprawie polskich emisji dwutlenku węgla, gdyż broni integralności działającego od roku 2005 unijnego systemu handlu emisjami CO2. System ten zakłada, że przedsiębiorstwa po przekroczeniu własnego limitu będą musiały dokupić kwotę na rynku lub też zmienić technologię na bardziej przyjazną środowisku i w ten sposób ograniczyć emisje CO2 w trosce o klimat. Jak dotąd system się nie sprawdzał, m.in. było to spowodowane tym, że na rynku było zbyt wiele uprawnień przyznanych poszczególnym krajom na lata 2005-2007. Dlatego w nowym okresie 2008-2012 KE postanowiła zaostrzyć kryteria, niemal zawsze przyznając limity niższe, aniżeli chciałyby kraje członkowskie. Celem systemu było zwiększenie popytu na prawa do emisji dwutlenku węgla oraz skłonienie firm do handlowania otrzymanymi uprawnieniami.
Źródło: www.ekoportal.eu













